poniedziałek, 19 stycznia 2015

Rozdział 3

Myślałam, że takie rzeczy zdarzają się tylko w amerykańskich filmach, ale najwyraźniej się myliłam. Oscar był tak blisko mnie. Czułam na sobie jego oddech, kiedy zaczął dzwonić mój telefon. Chłopak odskoczył ode mnie, jakby kopnął go prąd.

- Cześć, mamo – próbowałam to powiedzieć naprawdę miło, ale jej telefon zepsuł ten cudwony moment, w którym chłopak, który mi się podoba, miał mnie pocałować.

- Co tam u ciebie, skarbie? 

- Wszystko u mnie dobrze. Jestem na spacerze. Dlaczego wcześniej nie odpisaliście?

- Byliśmy w samolocie.

- A gdzie wy teraz jesteście? – byłam zdziwiona. Miałam tylko nadzieję, że nie są w Szwecji.

- 15 minut temu wylądowaliśmy w Nowym Jorku. Nie tylko ty masz prawo do wakacji, słońce.

- Mam nadzieję, że się wam tam spodoba. Muszę kończyć, mamo. Kocham was. Pozdrów tatę

- My ciebie też.

Po rozłączeniu chwilę nic nie mówiłam, ale gdy zobaczyłam zdziwioną minę Oscara, powiedziałam mu, że to tylko moja mama. 

- Może kiedyś jeszcze wrócimy do tematu psa i żaby…

- Mam nadzieję. – chyba się trochę zarumieniłam.

- Robi się chłodno. Musimy wracać na kolację, ale jeszcze kiedyś tu przyjdziemy. Obiecuję. – wstaliśmy i złożyliśmy koc. Oscar podniósł koszyk i chwycił mnie za rękę.

- Co będziemy jeszcze dzisiaj robić?

- Teraz wracamy na kolację. Omar powiedział, że przygotuje coś dobrego. Wpadnie też Nina i może nasz menager. Później pewnie w coś razem pogramy, a jak chcesz, to będziesz mogła na 2 godziny opanować salkę muzyczną.

- To ostatnie podoba mi się najbardziej. Za dużo mi opowiadaliście o tym fortepianie, który tam stoi. Perkusją cieszę się w domu, ale na fortepian ani nie mam pieniędzy, ani miejsca.

- Jutro pojedziemy do studia i trochę ponagrywamy, a później zobaczymy.

- Super – droga do domu minęła bardzo szybko. Gdy otworzyłam drzwi, poczułam zapach pysznego jedzenia. Omar w fartuchu kucharza stał i nadal coś gotował, ale na stole już coś na nas czekało.

- Felix, Nina! Złaźcie! – krzyknął OG

- Siadajcie już, bo to trzeba jeść na ciepło. – powiedział poruszonym głosem Omar

Zauważyłam, że to na pewno nie jest potrawa wegetariańska, a ja w ostatnim czasie ograniczałam mięso. Postanowiłam jednak, że zjem to, co przygotował Omar, bo jeszcze się na mnie obrazi. Z Omarem nigdy nie wiadomo.

Nina i Felix zeszli na dół, a Nina od razu do mnie podbiegła i przytuliła. Wcześniej rozmawiałam z nią tylko kila razy, ale wydawała się fajna. Była prześliczna. Miała długie, ciemne włosy i jasną cerę, na której zawsze widniał uśmiech. 

- Fajnie, że przyjechałaś. W końcu będzie w tym domu ktoś z kim można normalnie pogadać. - siadaliśmy właśnie do stołu. Zajęłam miejsce między Oscarem a Felixem. Zaczęliśmy jeść. 

- Ale to dobre! Co to? - krzyknął Fel. Omar odpowiedział coś po hiszpańsku, więc nikt nie zadawał więcej pytań. Zakochani opowiadali o filmie, na który poszli. Nawet nie pamiętam jaki. 

- Co teraz robimy?

- Jak to co? Gramy!

- Ale w co?

- We wszystko co tylko mamy na PlayStation. 

Wszyscy przenieśliśmy się do pokoju z konsolą i dużą kanapą. Kiedy 3 osoby grały, reszta gadała i bawiła się na kanapie. Mieliśmy dużo jedzenia i picia. Nawet nie zauważyłam, kiedy minęła północ. Powoli zaczęłam ziewać. Stwierdzilam, że nikt nie zobaczy, jeśli na chwilę przymknę oczy i się zdrzemnę. 

Kiedy moja drzemka się skończyła, byłam juz u siebie w łożku. Koło mnie siedział Oscar i trzymał mnie jedna ręką, a drugą gładził mój policzek. 

- Cześć, śpiochu - zaśmiał się 

- Ile śpię?

- Może godzinę. Niedawno cię tu zniosłem, żebyś mogła spokojnie spać. 

- Dziękuję, jesteś kochany. A oni nie obrażą się, że tak po prostu zasnęłam?

- O to się nie martw. Na pewno się nie obrażą. Teraz śpij, słońce. - pocałował mnie w czoło i jeszcze raz przejechał dłonią wokół mojej twarzy. To wywołało u mnie gęsią skórkę. 

- Dobranoc

- Dobranoc - uśmiechnął się ostatni raz i cicho zamknął za sobą drzwi. Już zaczęłam tęsknić, ale to uczucie przyćmił sen. 

2 komentarze:

  1. Hej zostałaś nowminowana do Liebster Award c:
    http://loveiscrazytfcfanfiction.blogspot.com/2015/01/nominacja-liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju, dziękuję. To strasznie miłe. Ale ja tak naprawdę napisałam tylko 4 rozdziały:o

      Usuń